Chyba pomału wracam do siebie... Mam PRZYNAJMIEJ
Sporo się zmieniło przez ostatnie 6 miesięcy... Stały związek, nowa odpowiedzialna praca, porzucenie wszelkich używek... Zdaje się być bardzo poukładany... Trochę zabiegany, nie mający czasu dla przyjaciół, rysowania czy cokolwiek innego co dotychczas było częścią mojego życia...
Odkąd jestem szczęśliwy u boku Ew, nie ma we mnie już takiego gniewu... Wyszło mi to na zdrowie, aczkolwiek to właśnie ten gniew był paliwem mojej "twórczości"... Wiele razy próbowałem coś narysować jednak bezskutecznie... Widać, nie potrafię czerpać inspiracji z pozytywnych emocji...
Obecnie wracam do siebie, otrzeźwiałem z burzy emocji i ustabilizowałem je... Mam nadzieje, że szybko wrócę do formy i nad robię straty... Zaczynam od prostych motywów... nie mam szczerze mówiąc pomysłów... Szukam inspiracji... obecnie znajduje ją w motywach związanych z Nazistowskimi Niemcami, nie pytajcie dlaczego... Może dlatego, że towarzyszą im negatywne emocje...
Starczy tego pisania. Pozdrowienia dla stałych obserwatorów mojego kąta










--
--
Speed don't kill, I'm the proof! Just call me Snaggletooth!
--
[link]
--
Remember....Stupid people shouldn't breed.
--
I didn't answered? which art?;>
--
Speed don't kill, I'm the proof! Just call me Snaggletooth!
--
--
--
Speed don't kill, I'm the proof! Just call me Snaggletooth!
--
Previous Page12345...Next Page